HISTORIA
czcionka większa czcionka normalna czcionka mniejsza


POLSKA JAGIELLONÓW

Powrót Polski nad Bałtyk nastąpił w wyniku Pokoju Toruńskiego w 1466 roku, kończącego Wojnę Trzynastoletnią Polski z Zakonem Krzyżackim, kiedy to do naszego kraju powrócił Gdańsk wraz z częścią Pomorza. Wojna ta była pierwszą w historii naszego kraju, gdzie działania wojenno-morskie miały niebagatelny wpływ na jej pozytywne zakończenie. To właśnie polska flota kaperska, złożona głównie z okrętów gdańskich, zablokowała Bałtyk i uniemożliwiła dostawy do Królewca, odcinając go od wszelkiego zaopatrzenia. Jeszcze zanim Pomorze Gdańskie powróciło do Polski odbyła się zwycięska bitwa na Zalewie Wiślanym, zwana też bitwą w Zatoce Świeżej, 15 września 1463 roku, gdzie flota królewska gdańsko-elbląska pokonała flotę krzyżacką. To właśnie dzięki temu zwycięstwu Krzyżacy nie mogli już wykorzystywać walorów Wisły. Wojska polskie zdobyły Gniew oraz inne miasta krzyżackie strzegące przepraw przez Wisłę. Polacy mogli swobodnie prowadzić handel pomiędzy Gdańskiem a resztą terytorium kraju i ruszyć na Żuławy, aby odnieść zwycięstwo w tej wojnie. Wojna Trzynastoletnia pokazała jak wielkie znaczenie ma działanie floty wojennej w konflikcie prowadzonym w pobliżu morza i szlaków wodnych. Logicznym wydawałoby się wtedy stworzenie własnych sił zbrojnych na Pomorzu. Niestety, konsekwencje tej wojny były dla Polski zgoła inne. Dokładnie rok po jej zakończeniu, król Kazimierz Jagiellończyk, za udział Gdańska w konflikcie, a w szczególności gdańskich okrętów, przyznał temu miastu tzw. „Wielki Przywilej”. Spowodowało to odsunięcie Polski od korzyści płynących z morza i rzeki Wisły. Całkowity handel tymi drogami „wodnymi” przejął Gdańsk.

Druga połowa XV wieku i początek XVI były dla Polski w zakresie polityki morskiej latami „przespanymi”. W tym czasie nastąpił zanik floty kaperskiej. Polska nie posiadała ani floty wojennej, ani handlowej. „Grzech zaniechania” odbił się na naszym kraju w kolejnych wiekach, gdyż w tym samym czasie rosły w potęgę floty innych państw bałtyckich: Szwecji, Danii i Niemiec. Trzeba było czekać 50 lat aby nastąpił kolejny etap rozwoju polskich sił morskich. Król Zygmunt I Stary powołał w 1517 roku polską flotę kaperską. Siły te, chociaż istniały tylko 5 lat (zostały rozwiązane w 1522 roku), zdołały wziąć udział w dwóch konfliktach. Pierwszym była wojna litewsko – moskiewska (1512-1522), gdzie polskie okręty blokowały wschodni Bałtyk, uniemożliwiając dostawy uzbrojenia i sprzętu do Wielkiego Księstwa Moskiewskiego. Drugim był konflikt polsko-krzyżacki, w latach 1519-1521, kiedy to polska flota ponownie blokowała Królewiec.

Kolejny etap rozwoju floty wojennej przypada na lata 60. XVI wieku, kiedy to w 1561 roku, król Zygmunt II August ogłasza zaciąg do floty kaperskiej. Decyzja ta była spowodowana zagrożeniem ze strony Szwecji oraz szczególnie Moskwy – wojna o Inflanty. Po sześciu latach od zaciągu polska flota liczyła już trzydzieści okrętów. Polskie siły morskie realizowały zadania przecinania morskich szlaków komunikacyjnych do Narwy, co w zasadniczy sposób wpłynęło na pozytywny dla Polski przebieg działań wojennych. Rok 1568 był przełomowy dla floty wojennej. To wówczas Sejm powołał do życia Komisję Morską – pierwszy w Polsce i jeden z pierwszych w Europie organów władzy państwa na morzu. Był to swojego rodzaju zarodek polskiego Dowództwa Marynarki Wojennej. Na jej czele stanęli wybitni znawcy polityki morskiej – Jan Kostak i Kasper Gaschkau. W pierwszych latach działalności organizowali oni flotę kaperską, a od 1570 roku pierwsze polskie zawodowe siły morskie. To oni wydawali „dowódcom okrętów” wytyczne do działań i rozliczali ich z ich realizacji. Komisja Morska opracowała i wprowadziła do użytku pierwszy w historii Polski swoistego rodzaju regulamin służby okrętowej. Dodatkowo sprawowała ona nadzór nad budową nowych jednostek dla floty. W dobie rozkwitu polskiej floty nie obyło się jednak bez poważnych strat. W roku 1571 flota duńska, która traktowała działalność kaprów jak zwykłe korsarstwo, postanowiła zniszczyć flotę polską i nie dopuścić do umocnienia się naszego kraju nad Bałtykiem. Do tej pory okręty polskie unikały wszelkich kontaktów z okrętami i statkami handlowymi Danii, gdyż ta, była wówczas jedną z większych potęg morskich. W lipcu tego roku osiem okrętów duńskich weszło na wody Zatoki Gdańskiej. Niedaleko Helu zatopiły one dwa polskie okręty, które próbowały schronić się na wodach przybrzeżnych. Następnie okręty duńskie skierowały się na Zatokę Pucką, gdzie po krótkiej walce z załogami polskimi, zdobyły 13 naszych okrętów oraz 5 statków, wcześniej zagarniętych przez Polaków. Wszystkie te jednostki zostały uprowadzone do Kopenhagi. Był to druzgocący cios dla sił polskich. Nasza Marynarka Wojenna straciła bowiem połowę z posiadanych wówczas okrętów. W następnym miesiącu Duńczycy ponowili akcję. Tym razem nasza flota zdołała się ukryć w porcie gdańskim. Gdańszczanie nie spełnili żądań duńskich i nie wydali naszych okrętów. Zapłacili za to dużą cenę. Duńczycy zarządzili blokadę Gdańska oraz przechwycili i zagarnęli na wodach Morza Bałtyckiego ponad 50 gdańskich statków handlowych. Wydarzenia te nie przeszkodziły jednak w dalszej budowie jednostek wojennych. Rok po rajdzie floty duńskiej na wody zatoki gdańskiej i puckiej, oddano do użytku galeon „Smok”.

Niestety, po śmierci króla Zygmunta II Augusta, w tym samym roku wstrzymano rozwój Marynarki Wojennej, chociaż w kolejnych latach wybudowano jeszcze kilka jednostek. Wzięły one udział w krótkim konflikcie pomiędzy Rzeczypospolitą a Gdańskiem w latach 1576-1577, prowadząc blokadę tego portu.

generuj pdf
Kontakt
Zobacz nas na:
© 2017 MW RP