W tym czasie w Polsce, w dniu 7 lipca 1945 roku, powołano do życia Marynarkę Wojenną. Polska uzyskała ponad 500 kilometrowy pas wybrzeża. Zostały sformowane nowe jednostki, które stacjonowały od Świnoujścia aż po Gdynię. Do kraju powróciły okręty internowane w Szwecji oraz część okrętów z Wielkiej Brytanii. Pierwszym zadaniem nowo utworzonych sił morskich było usuwanie powojennych zniszczeń. Wszystkie porty i stocznie stały w ruinie, wody przybrzeżne były zaminowane. Prace w tym zakresie trwały kilkanaście lat, a ślady działań wojennych można spotkać jeszcze do dziś. Siły morskie rozwijane były w oparciu o sprzęt dostarczany z ZSRR. Oprócz rozwoju jednostek pływających, intensywnie rozbudowywana była infrastruktura lądowa, w tym artyleria nadbrzeżna i jednostki logistyczne. Z czasem nasz rodzimy przemysł stoczniowy rozpoczął dostawy sprzętu dla Marynarki Wojennej.
Lata 50. nasycone były represjami okresu stalinowskiego. W sfingowanych procesach skazano bezpodstawnie stu pięćdziesięciu marynarzy, z czego ponad 20 zostało straconych (między innymi komandorów: Stanisława Mieszkowskiego, Jerzego Staniewicza, czy Zbigniewa Przybyszewskiego). W więzieniu zmarł kontradmirał Adam Mohuczy, a wielu oficerom zabroniono przebywania na wybrzeżu (kontradmirałowi Włodzimierzowi Steyerowi czy też kmdr. Bolesławowi Romanowskiemu i kmdr por. Franciszkowi Dąbrowskiemu).
W czasach Układu Warszawskiego MW posiadała znaczną ilość okrętów przewidzianych do wielkiej operacji desantowej. W jej strukturach znalazły się niszczyciele, okręty podwodne oraz siły lekkie w postaci kutrów rakietowych, torpedowych, zwalczania okrętów podwodnych oraz trałowce. Lotnictwo Marynarki Wojennej wyposażone było w liczne samoloty, w tym odrzutowe i śmigłowce konstrukcji radzieckiej.